|
czwartek, 07 lutego 2008
Kibole Malmö FF są tacy sami, jak na całym świecie: nie lubią policji i dziennikarzy. Po meczu z Elfsborgiem (Malmö przegrało u siebie 1:2 i skończyło sezon na 9. miejscu, najgorszym od lat) próbowałem zagadnąć wychodzących ze stadionu, dlaczego błękitno-biali są ostatnio tak kiepscy, ale byłem zbywany półsłówkami, lub całkiem ignorowany. Dopiero 19-latki Annika, Jessika i Maria okazały się (nieco) bardziej rozmowne. - Kiepsko grają, ale i tak są najlepsi - stwierdziły. - Często chodzicie na mecze? - Zawsze. - Z chłopakami? - Same. Jesteśmy grupą kibicek. - Powiecie coś więcej o sobie? - Nie. - Mogę wam zrobić zdjęce? - O.k. - Ale nie widać waszych twarzy! - I o to chodzi. Kibole Malmö FF są tacy sami, jak na całym świecie. Różnią się tym, że na stadion przyjeżdżają na rowerach. I jeszcze tym, że wolą dopingować na stojąco. W Malmö trwa właśnie budowa nowego stadionu (do tego tematu jeszcze wrócę). No i awantura gotowa: przepisy UEFA nie zezwalają, by na stadionach były miejsca stojące. A lokalna „żyleta” nie chce siedzieć. Skończyło się tak, że na nowym stadionie będzie 18 tys. miejsc siedzących i 6 tys. stojących (na starym stadionie jest 12,5 tys. siedzących i 14 tys. stojących). Żeby UEFA się nie czepiała, na mecze w europejskich rozgrywkach miejsca stojące będzie można „dokrzesełkować”. I jeszcze słówko o frekwencji. Kiedy w 2004 r. Malmö FF wygrywało tytuł Mistrza Szwecji, na stadion przychodziło średnio 20 061 widzów (w 280-tysięcznym mieście!). Gdy zespołowi szło gorzej (w 2006 r.) frekwencja spadła do 13 665 osób. Ale na sezon 2008 (w Szwecji liga gra systemem wiosna-jesień) już teraz jest wykupionych 11 659 karnetów.
piątek, 01 lutego 2008
Kolejna porcja cen - dla porównania z tymi w Polsce i reszcie Europy. Bilet na basen - 4,95 euro; Bilet do teatru - 19,8 euro; Bilet na mecz piłkarski Malmö FF (w allsvenskan, czyli szwedzkiej ekstraklasie) - 12,1 euro (miejsca stojące); 17,05 euro (najtańsze siedzące); Miesięczna opłata za przedszkole publiczne - 138,6 euro; Godzina parkowania w centrum miasta - 2,2 euro; Stancja dla studenta - 220-330 euro miesięcznie; Książka „Harry Potter i insygnia śmierci” - 27,39 euro; Ostatnia płyta Manu Chao - 17,59 euro; Renault clio - 14 647 euro (najtańsza wersja pięciodrzwiowa); Pół litra piwa w knajpie w centrum - 5,28 euro; Wstawienie plomby u prywatnego dentysty - 55-88 euro; Fryzjer męski - 11 euro.
środa, 30 stycznia 2008
Na degustację pączków, połączoną z rozmową o szwedzkich i skandynawskich tradycjach, zapraszają wszystkich chętnych Klub Kobiet przy Północnej Izbie Gospodarczej oraz Stowarzyszenie „Europejki po 40-stce”. Spotkanie zacznie się w czwartek 31 stycznia o godz. 17.30 w Sali Strumiańskiej w Bibliotece Głównej US przy ul. Tarczyńskiego. Efektem spotkania ma być m.in. utworzenie grupy konwersacyjnej języka szwedzkiego. Zapraszam w imieniu organizatorek! A przy okazji: w Szwecji nie ma tłustego czwartku, tylko tłusty wtorek (fettisdagen). To odpowiednik naszego „śledzika”, tj. dzień poprzedzający Środę Popielcową, wyznaczającą początek Wielkiego Postu. W Skandynawii je się tego dnia (w tłusty wtorek) słodkie bułeczki, czyli semle. W Finlandii - również gęstą grochówkę.
wtorek, 29 stycznia 2008
„Non violence” („Bez przemocy”) - tak nazywa się rzeźba Carla Fredrika Reuterswärda, która stoi przed dworcem Malmöcentralen. Motyw rewolweru z zawiązaną na supeł lufą, który stał się pacyfistycznym symbolem, szwedzki artysta mieszkający w Szwajcarii wymyślił wstrząśnięty bezsensowną śmiercią Johna Lennona w 1980 r. Zaczął stawiać takie rzeźby w miastach na całym świecie. Stoją m.in. w Berlinie, Sztokholmie, Göteborgu. Ta w Malmö jest z 1985 r. Najsłynniejsza, stojąca przed kwaterą Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, jest o trzy lata późniejsza. To dar od rządu Luksemburga. Były sekretarz generalny Kofi Annan stwierdził kiedyś: - To monument, którego nikt, kto był w gmachu ONZ, nigdy nie zapomni. W 1995 r. Reuterswärd zainicjował światowy The Non Violence Project. Skupia instytucje rządowe i pozarządowe, szkoły i fundacje uczące młodych ludzi pozytywnego myślenia i działania na rzecz społeczeństwa bez przemocy. W 1998 r. w projekcie uczestniczyło trzy miliony ludzi na trzech kontynentach.
środa, 23 stycznia 2008
Po notce o Malmöfestivalen dostałem maile z informacjami o tej imprezie od miłych pań Vivica i Natasza, które były tam latem całą paczką z Polski. Gwiazdą festiwalu był zespół The Ark, czyli kolejni znani artyści z Malmö. Vivica zrobiła im takie zdjęcie: Z kolei Natasza napisała: „The Ark jest zespołem tak znanym, że zamykał Malmöfestivalen, grając jako ostatnia gwiazda ostatniego dnia festiwalu na głównej scenie. Bez trudu udało im się zgromadzić 25 tysięcy osób.Nie pochodzą z Malmö, a z Rottne, wioski w pobliżu szwedzkiego Vaxjo. Są jednak bardziej znani, jako gwiazdy z Malmö. 5/6 zespołu mieszka właśnie tu i przy odrobinie szczęścia można się na nich natknąć w czasie spaceru - zawsze mili, nie zbywają fanów, robią sobie z nimi zdjęcia, rozmawiają.W Szwecji mają status gwiazd pierwszego formatu. W 2007 r. reprezentowali swój kraj na festiwalu Eurowizji, decyzją dwóch milionów głosujących na nich rodaków.Grają połączenie pop/rock/glam, przy czym najbardziej to ostatnie, wzorując się na gwiazdach z lat 70., zarówno w muzyce, jak i wizerunku scenicznym. Debiutancki album wydali w 2000 r. - błyskawicznie zyskali dzięki niemu sławę i dwie szwedzkie nagrody Grammy. Do tej pory wydali cztery albumy, grali koncerty w Szwecji i wielu innych krajach Europy (z niewiadomych przyczyn szczególnie przypadli do gustu publiczności włoskiej), a także w Stanach Zjednoczonych. Lider zespołu to charyzmatyczny Ola Salo - nie tylko śpiewa, ale też pisze teksty i komponuje. Przyciąga uwagę swoim wizerunkiem i zachowaniem podczas koncertów grupy - urodzony showman.” Dziękuję za info. W necie znalazłem clip The Ark z Eurowizji „The Worrying Kind”, zajrzałem też na oficjalną stronę zespołu, poczytałem. Dowiedzialem się, że przybrane nazwisko Ola Salo to palindrom. Lider The Ark (tu jego zdjęcie zrobione przez Vivikę) lubi szokować. W wywiadzie dla magazynu mody dla panów „Cafe” Ola otwarcie przyznaje, że jest biseksualistą. W młodości w przykościelnym ogrodzie taty-pastora urządzał niezłe imprezki. Stwierdza też, że najlepsze w byciu sławnym jest, że unika się innej „gównianej roboty” i irytuje, że Fredrik Ljungberg (pomocnik piłkarskiej reprezentacji Szwecji) ukradł mu fryzurę. I jeszcze jego wyjaśnienie dlaczego mieszka w Malmö: - Tu łatwiej żyć. Sale prób są dużo, dużo lepsze, niż w Sztokholmie. W Malmö można robić, co się chce. Urządzamy tu mnóstwo imprez dla mnóstwa fajnych ludzi.
poniedziałek, 14 stycznia 2008
Z cyklu znani z Malmö. The Cardigans to rockowy zespół, który zdobył międzynarodową sławę nieco ckliwym kawałkiem Lovefool, wykorzystanym we współczesnej wersji filmowej „Romea i Julii” wyreżyserowanej w 1996 r. przez Baza Luhrmanna. Pochodzą z Jönköping, ale od 1994 r. mieszkają w Malmö. Dlaczego tu? Basista Magnus Sveningsson odpowiada: - To bardzo wyluzowane miasto. Trudno tu ludziom zaimponować, chyba że jest się w drużynie hokejowej. Dzięki temu [wychodząc z domu] oszczędzam jakieś dwadzieścia procent czasu. Joanna z Malmö opowiadała mi, że kiedyś natknęła się na wokalistkę zespołu Ninę Persson w jednej z knajpek w modnej, nieco undergroundowej dzielnicy Möllevång. - Wcale nie robiła z siebie wielkiej gwiazdy - podkreśla Joanna.Na oficjalnej stronie zespołu można m.in. wysłuchać klipów, obejrzeć fotki, wysłać maila do zespołu. Strona jest naprawdę aktualna. Ostatnie odpowiedzi Magnusa na pytania fanów są z dziś (!).
środa, 09 stycznia 2008
Pojawiły się w Szczecinie jesienią, jest ich już 60. Lepiej oznakowane przejścia dla pieszych „odgapiliśmy” od Skanii (szwedzkiego regionu, którego stolicą jest Malmö). To budujący przykład, jak niewielkim kosztem zaimportować do Szczecina dobre rozwiązania zza granicy. Biało-niebieskie, pokryte odblaskową folią słupki koło przejść wypatrzył w czasie pobytu w Ystad 28-letni szczecinianin Marek Matejski. Zrobił zdjęcie. - Jakiś czas później zirytowały mnie zasłonięte krzakami znaki przed pasami na pl. Żołnierza. Przypomniałem sobie, jak to robią w Szwecji - mówi pan Marek. Napisał do kilku instytucji. Odpowiedziała mu tylko Magda Nieniewska z Polskiego Radia Szczecin. Zainteresowała sprawą magistrat i szczecińską drogówkę, znalazła sponsora. - Kierowca nie widzi z daleka pasów namalowanych na jezdni - mówi Magda. - Dlatego uznałam, że trzeba walczyć o lepiej oznakowane słupki. Trochę to trwało (ok. pół roku), zanim pomysł się zmaterializował, ale warto było poczekać. Na pewno było warto. Ponad 40 proc. wypadków z udziałem pieszych w Szczecinie zdarza się na wyznaczonych przejściach. Jest szansa, że będzie mniej.
poniedziałek, 07 stycznia 2008
Przykładowe ceny różnych rzeczy w Malmö (przeliczone na euro, żeby łatwiej było porównać z resztą Europy): Bilet na miejski autobus - 1,65 euro (70-minutowy na wszystkie linie); Przejazd taksówką - 4,07 euro za trzaśnięcie drzwiami + 1,16 euro za kilometr + 23,54 euro za godzinę jazdy (czyli np. 5,88 euro za kwadrans); Metr mieszkania (z drugiej ręki) w waterfroncie - 2056 euro; Litr benzyny - 1,33 euro (na początku listopada); Big Mac - 3,63 euro; Kilogram chleba w markecie - 2,74 - 4,38 euro; Kilogram wołowiny: rostbiff - 15,29 euro; polędwica - 32,89 euro; Kilogram pomidorów - 2,85 euro; Kolacja dla dwóch osób w dobrej restauracji w centrum: przystawki - 16,94 euro (nachos + krewetki); dania główne - 38,17 euro (filet z łososia + jagnięcina); piwo 2x - 11 euro - razem 66,11 euro.
piątek, 28 grudnia 2007
Do tego tematu zainspirował mnie komentarz Pani, która podpisała się jako Vivica (przy okazji dziękuję za miłe słowa). Malmöfestivalen to słynny w całej Skandynawii miejski przegląd kulturalny, który co roku latem przyciąga do Malmö tysiące turystów. Szczecińskie Dni Morza w obecnej formie mogą się schować. Tegoroczny, 23. już, festiwal w Malmö w liczbach przedstawia się tak: osiem dni darmowych koncertów, 13 scen, 900 godzin muzyki na żywo - od opery, po heavy metal. Najwięcej dzieje się w Slottsparku (parku przy zamku Malmöhus), gdzie od rana do wieczora oprócz koncertów odbywają się pokazy filmowe i teatralne, performance, spotkania autorskie, recytacja poezji. Pierwszego dnia imprezy na głównym rynku Starego Miasta odbywa się degustacja potraw pod hasłem „Kulinarna podróż dookoła świata w osiem dni”. Dla dzieci są m.in. pokazy cyrkowe, konkursy sceniczne, lunapark. Dla młodzieży - pokazy najnowszej techniki i sporty ekstremalne. Dla starszych - koncerty symfoniczne, opera, balet. Niestety, nie byłem w Malmö w czasie festiwalu, więc nie mam relacji z pierwszej ręki (zazdroszczę Vivice - może zechce podzielić się swoimi wrażeniami z tegorocznej imprezy? Proszę o kontakt na jerzy.polowniak2@gazeta.pl). Ale już wiem, że w 2008 r. impreza odbędzie się w dniach 15-22 sierpnia. Postaram się tam być.
poniedziałek, 24 grudnia 2007
|